Menu
menu      Tunezja - informacje, wspomnienia, newsy
menu      lektura pies który jeździć koleją
menu      Lektura Akademia Pana Kleksa film
menu      lektura Ania zzielonego Wzgórza
menu      Lektura Polska w szkole średniej
menu      lektura przygody tomka sawyera
menu      lektury dla pierwszej klasy liceum
menu      lektury - streszczenia - Zbrodnia i kara
menu      lektura Dzieci z bulerbyn
menu      Lektura Karolcia streszczenie
menu      lektura mal Książę
Lemkowska Watra Zdynia 2007 polar pwa 850 Wysowa Zdrj Sanatorium Glinik czy w 2-miesicznej ciy mona latasamolotem slsk wrocaw kto wypaca chorobowe

Tunezja - informacje, wspomnienia, newsy

cytat:bikstopa napisał:
zamieniłem lekture z kłamczuch na hp.i kamień filozoficzny

Kłamczucha jest o wiele lepsza od Harrego Pottera.

"Ten, który walczy z potworami, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich... kiedy spoglądasz w otchłań, ona równierz patrzy w ciebie..."

Z listy lektur jaką zobaczyłam u rodzeństwa przypomniałam sobie jeszcze parę ksiązek, które bardzo przyjemnie mi się czytało.
Są to m.in.:
*"Spotkanie nad morzem"
*"Mała księżniczka"
*"Kłamczucha"
*"Oto jest Kasia"

Otóż stworzyłam ten wątek, abyśmy wspólnie mogli wypowiedzieć się na temat Jeżycjady Małgorzaty Musierowicz.
Ostatnio jako lekturę miałam "Kłamczuchę" z serii Jeżycjada i bardzo mnie się spodobała.
Ogólnie książka mnie wciągnęła. Książki tej autorki są m.in. o życiu nastolatek i ich problemach, czyli to coś dla większości dziewcząt z tego forum, lecz zależy kto, co lubi. Czytałyście książki z Jeżycjady? Może opowiecie coś o nich?
Ja mam zamiast przeczytać od początku do końca wszystkie części. Na Wikipedii:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Je%C5%BCycjada są one wypisane i spoglądnęłam sobie na bohaterów.
Niektórzy z nich powtarzają się z innych części, a ich przygody są bardzo ciekawe.
Czekam na Wasze opinie dotyczące tych książek, wypowiadajcie się.

lektura szkolna ,,kłamczucha" mówi o dziewczynce ktora gdzies tam jedzie i sie przebiera,udaje sprzątaczke Franciszkę Wyrobek..a nie Franciszkę Wychodek jak napisała na kartkówce moja najlepsza przyjaciółka Zuzia.
Ta sama przyjaciólka na kartkówce z kamieni na szaniec napisała że ,,Rudy w czasie wojny produkował Wedlowskie czekoladki"

" />
">
Na Twoim miejscu - na miejscu polonistki (o ile dobrze pamietam), ktora wie, jak sie sprawy maja (zakladam) cieszylabym sie z kazdego, kto w ogole jaakikolwiek gust posiada, lepszy czy gorszy. W kraju, w ktorym popularnosc ksiazek spada na leb na szyje, od czasu do czasu poprawiajac sie wraz z premiera masowego hitu, naprawde nie widze powodow, zeby narzekac na kogokolwiek i cokolwiek.


owszem, cieszy mnie gdy lud polski w ogóle czyta/umie czytać, ale znacznie większą mam radochę, gdy spotykam tych, których zainteresowania literaturą polską i obcą w jakikolwiek sposób wykraczają poza kanon lektur szkolnych. czytelnictwo szkolnych lektur drastycznie (i dzięki temu skutecznie) wymuszam, więc średnio jestem zadowolona z wszelkich czytelników - niewolników. na szczęście zdarzają się jeszcze tacy, którzy nie traktują czytania książek jako zła koniecznego, nie uznają książki za przeżytek i zaskakują mnie pasją czytania lub wyrafinowanym gustem czytelniczym.

a czemu w kraju popularność książek spada? bo to wymaga czasu i sporego wysiłku intelektualnego, a to w naszym kraju niemodne jest. modniejsze jest studiowanie kalendarza zapełnionego po brzegi pracoholicznymi zapiskami lub onanizowanie się pilotem od telewizora. no cóż..

cieszę się naff, że deklarujesz się jako zagorzała czytelniczka chmielewskiej. to wygląda mi na czytelnictwo z pasją!


@ pablo -> z całej jeżycjady zawsze najbliższa mi będzie "kłamczucha" oraz "opium w rosole"

a ja nienawidze klamczuchy musierowicz, to bylo takie zalosne nie moglam zdzierzyc tej lektury ;/ harry poter tez taki gupi jest, nudny, nic ciekawego......ja nawet kas nie przeczytalam calych ksiazek, tylko omijalam po 50 stron, takze nie za bardzo wiedzialam o cow tym chodzi:P pozniej nadrobila filmami, ale i tak nic nie kapuje, bo prawie cale filmy przespalam


Polecam jednak uzupełnić lekturę o poniższą pozycję. Pomimo że były to czasy ideowo słuszne to powiem, że zdjęcia wspaniale oddają ducha czasu. Pokazują usportowione, żywe, rozbudowujące się miasto nauki i pracy. Wydawnictwo ŚLĄSK Katowice 1971



Chętnie udostępnię zainteresowanym osobom.


Fajny albumik. Ale zdjęć ratusza nie ma prawie wcale.
No i ma przekłamanie ewidentne. Na jednym ze zdjęć, które ma rzekomo przedstawiać zrujnowaną starówkę w 1945r. (Warszawa miała to i Gliwice musiały...) jest na kamienicy znak-emblemat PTTK, które zostało założone w naszym mieście w latach 50-tych!
Oj, kłamczuchy!
Pozdrawiam.

" />Endriu, Werter okej, ale Córa ma 15 lat. Ja bym chyba Dulską opisała, ale to też nie ten przedział. Myślę, co się wtedy przerabiało, wychodzi mi, że to gimnazjum i za nic nie potrafię sobie przypomnieć, jakie miałam wtedy lektury. Z tego, co pamiętam, myśmy przerabiali "Kłamczuchę" M. Musierowicz, lekka, łatwa i przyjemna pozycja, może Anielę (tak jej chyba było) przedstawisz?

Najłatwiej by było (i najciekawiej), gdybyś wybrała coś spoza listy lektur.

Ja bardzo lubię czytać książki Philipa K. Dicka. Jakby ktoś nie wiedział, to gość pisze (a właściwie to pisał, bo chyba nie żyje) książki sf (sajen sfikszon, nie pamiętam jak to się pisze ). Najlepsza jego książka jaką czytałem to Ostatni pan i władca - zbiór rewelacyjnych opowiadań, polecam wszystkim fanom sf. Fajna książka jego to też Ubik (choć jestem na 3 rozdziale ). Już nie mówiąc o ekranizacji jego powieści Impostor (książki nie czytałem, ale film by bombowy!). Nie lubię czytać Musierowicz, mieliśmy lekturę Kłamczucha i przeczytałem tylko połowę . Tak wogóle to też mało czytam, zazwyczaj raz w tygodniu, jak czekam na kółko w szkole, to se Ubika poczytam.

Na Jeżycjadę wpadłam dopiero jakieś 3 miesiące temu. Co prawda od dawna na jednej z moich półek stała i kurzyła się 'Ida sierpniowa', lecz dopiero niedawno byłam w nastroju by ją przeczytać. Od pierwszych zdań się zakochałam, lecz rzuciłam po pierwszym rozdziale, aby wrócić do wcześniejszych tomów. Jak dotąd zdążyłam pochłonąć 5 książek z tej serii i jeśli ten ktoś, kto ma biblioteczny egzemplarz 'Brulion Bebe B' potrzyma go przez kolejne 2 tygodnie, to chyba go uduszę.

Z tego, co dotąd przeczytałam, najbardziej spodobała mi się 'Kłamczucha'. Postać Anieli jest barwna, ciekawa i bardzo ją lubię - ba, to moja ulubiona bohaterka. 'Szósta klepka' też jest sympatyczna i już wiem, że przeczytam ją jeszcze nie raz, nie dwa. Wszystkie jednak tomy są jedyne w swoim rodzaju i niepowtarzalne. Wszystkie mają wspaniały ciepły klimat i zachwycają swoją prostotą.

Ulubione postaci? Oczywiście wspomniana wyżej Aniela, poza tym Gabrysia, Ida i tata Borejko (za jego miłość do książek i herbaty ). Bohaterzy ci należą do najwyższej ligi twórczości Musierowicz, moim zdaniem przynajmniej.

Pani Musierowicz stworzyła niezwykły, ciepły świat i wspaniałych bohaterów. A teraz wracam do lektury 'Pulpecji'.


A lektury raczej lubię. Chociaż "Krzyżaków" czytałam z trudem i miałam niemal łzy w oczach, gdy musiałam brnąć dalej. Ale to było dawno
oj, zgadzam. lektury z reguły nie były złe.
a "Krzyżacy"... przeczytałam tylko pierwszy tom i więcej nie zdzierżyłam. co za dużo Maćków, Danuś i Jagienek, to niezdrowo.
z "Potopem" podobnie było - przeczytałam dwa tomy na trzy. ech, niewiele brakowało, ale jednak. nieskończone...
ale "Ogniem i Mieczem", przyznam, podobało : ) może za sprawą tego, że najpierw obejrzałam film, i spodobał jako jeden z naprawdę niewielu polskich.

Musierowicz też mi jakoś nie podeszła. przeczytałam "Kwiat kalafiora" wspomniany, i "Kłamczuchę" [o ile się nie pomeliłam, to jej?], ale więcej jakoś nie chciałam. nie było to złe, ale nie chciałam, i fanką Musierowicz nie jestem.

co do potencjalnej "różowości" - a, co tam, bezwstydnie przyznam, że mnie podobała "Bridget Jones" [choć jeszcze bardziej wolę "Kroniki Lucjusza" w tłumaczeniu thingrodiel XD].

co do wspomnianego przez madz "Quo Vadis" - brr, nie wiem, czy przeczytałam choćby kilka kartek, czy tylko ze dwie strony.

i - zgadzając z Yoanne i Nefre - "Inygnia" nieszczęsne, ech. nie dość, że przez 3/5 książki nic nie dzieje i Święta Trójca tylko biwakuje, to smok mnie chyba dobił na amen.

Design by flankerds.com