Menu
menu      Tunezja - informacje, wspomnienia, newsy
menu      lek antydepresyjny pro masol
menu      lek na grzybicę bezpieczny w ciąży
menu      lek dawercin Stosowanie u noworodka
menu      lęk przed samolotem?relanium
menu      lek duphaston na wywołanie miesiączki
menu      lek losartan a Zespół Marfana
menu      lek dostępny w Polsce na paraliż
menu      lek stom Sławomir Karwan
menu      lek na alergię dla matki karmiącej
menu      lek dla kotów gubiących sierść
pko bp sa wrzenia kolo lm pl piosenki do cigniecia za darmo rozprka MX3 jak sie zalogowac na oke domki z tarasem

Tunezja - informacje, wspomnienia, newsy

Uczulenia
Od kilku dni nie mogę poradzic sobie z uczuleniem.
Smarowałam kolano Fastum-żel i z dnia na dzien zrobiła sie z nogi bania
obsypana na czerwono i swędząca. Teraz jeszcze i druga noga od kostki do
kolana także,ale nie spuchnięta. Najpierw miałam hydrokortizon do smarowania
i allertec do łykania i wapno, nie pomogło - teraz mam clemastiunm - jem i
śpię i smarowanie Laticortem i nadal wapno i nadal nie pomaga.
Jem bułke z masłem i pije herbate - nic więcej nie mam odwagi,żadnego owocu,
jarzyny,soku - nic..odstawiłam leki,które miałam na bolące kolano,
Niby nic takiego, ale wygląda to brzydko,chodze w długiej spódnicy i ręce
zaciskam,żeby się nie drapać. Lekarka będzie dopiero we wtorek znowu. Może
minie - ale może jakies domowe sposoby macie, albo cos Wam pomogło w podobnej
sytuacji.

proszę o pomoc
Witam!
Chcialam prosić o poradę. Otóż zachorowala moja mama i tak naprawdę każdy
lekarz stawia jej inna diagnozę, najczęściej powtarzana to zapalenie kości,
stawów lub żył. Niestety z tych diagnoz nic nie wynika, bo tak naprawdę leczą
ja tylko środkami przeciwbólowymi, które notabane i tak niewiele dają w jego
uśmierzaniu. Taki stan trwa już 3 miesiące. Moja mama strzasznie się męczy,
ledwo chodzi, trzeba jej we wszystkim pomagać, w nocy nie śpi z powodu bólu,
ma okropnie spuchnięte nogi z czerwonymi plamami- jakby naczynia popękały,
popuchnięte ręce, bolące stawy. Lekarze nie robią nic każdy ją odsyla a to do
reumatologa, ortopety i tak w kółko, a ona ciągle płacze z bólu.
Szukam porady w sprawie leczenia którąś z metod alternatywnych, nie wiem
akupuktura, zioła, homeopatia. Jestem ze szczecina, czy ktoś może polecić
kogoś do kogo warto się zgłosić, bo ona jest u kresu wytrzymalości, a lekarze
ją po prostu, co tu dużo mówić olewają, biora grubą kase za badania i
przepisują leki przeciwbolowe.
Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi.

Hmmm... Chyba skoncentruję się na zadanym temacie. I pomyśleć, że dotychczas
uważałem się za satyryka. Nie ja jeden zresztą, ale to nie ma nic do rzeczy.
Miłego dnia życzę.

Z cyklu: Mych myśli worek

Dlaczego się boisz?

Dzień dziwnie pusty, noc dziwnie długa,
ściany jadalni jak sześcian kostki,
milczące piętro, słońce czy plucha,
zamknięci w klatkach, miasta czy wioski,
to człowiek boi się samotności.

Poręcz przy wannie, by dźwignąć ciało,
miękkie, zwiotczałe, lekkie jak pianka,
dwa wolne kroki, w lewo lub w prawo,
za ciężki garnek, rozbita szklanka,
to człowiek boi się swej słabości.

Pudełka lekarstw w kuchni na stole,
poranna niemoc, bolące kości,
spuchnięte nogi, nie spane noce,
a potem łóżko, jak dom w wieczności,
to człowiek boi się swej choroby.

Czasem spacerek, skurcz słabej ręki,
karmienie papką, mokre pieluchy,
sen krótki, rwany, na jawie lęki,
otwarte oczy, zamknięte uszy,
to człowiek boi się swojej śmierci.

tłumaczenie - objawy
Bartonella

-zmeczenie(zazwyczaj z niepokojem, rozdraznieniem, niepodobne do boreliozy w ktorej dominuje zazwyczaj samo zmeczenie),

-poty, zwykle rano albo poznym popoludniem (czasami w nocy),

-bóle głowy, zwłaszcza z przedu albo na górze głowy,

-symptomy zwiazane z oczami wliczajac zamazany obraz, czerwone oczy, suche oczy,

-dzwonienie w uszach, czasami słyszenie problematyczne polegajace na wrazliwosc na dzwieki,

-bóle gardła (powracajace),

-spuchniete gruczoły, zwłaszcza na szyji i pod pachami,

-niepokój i napady zmartwień,

-momenty zmieszania i dezorientacji,

-kłopoty ze snem (zwłaszcza kłopoty z zasypianiem), kiepska jakosc snu,

-ból i sztywnosc stawów (zazwyczaj po obu stronach jako przeciwienstwo do boreliozy gdzie zwykle jedna strona jest sztywna i bolaca a nastepnie zmienia lokacje),

-bóle miesni zwłaszcza łydki, skurcze, drgawki,

-ból stóp (podeszwy stóp),

-podrażnienie nerwów, ktore moze byc opisane jako palenie, wibrowanie, sztywnosc, strzelanie,

-drżenie, pstrykanie mięśni,

-momenty dusznosci (niedostatek tlenu),

-palpitacje serca i dzwiny ucisk w klatce piersiowej,

-dziwne wysypki pojawiajace sie na ciele, czerwone ciagnace sie wysypki itp,

-problemy gastryczne, bóle brzucha, refluks,



Babeszioza

-dreszcze,

-zmeczenie, bardziej nasiloa sennosc,

-wysoka temperatura poczatkujaca nadejscie choroby,

-nocne poty,

-ostre bóle mięśni, zwłaszcza duzych miesni nóg (czworoboczne i pośladki),

-neurologiczne symptomy opisywane jako zawroty głowy, uczucie nietrzeźwosci,

-depresja,

-epizody braku powietrza "głód powietrza"

-obniżony apetyt i/albo mdłości

-nieprawidłowe wyniki krwi (niski poziom białych krwinek)

-bóle głowy (cos jak migrenowe, zwłaszcza z tyłu głowy a górnej czesci szyji),

-bóle stawów (bardziej zwiazane z bartonella)

-lęki/panika (bardziej wspólne z bartonella)

- spuchniete gruczoły limfatyczne (bardziej wspólne z boreliozą i bartonellą)



Jezeli sa jakies błedy niech mnie ktos poprawi

"W głowie tylko ból i strach o to, że następnego
dnia obudzę się i nie będę w stanie zejść z łóżka... a co będzie za rok, dwa ,
pięć... Zgroza!"

Witaj!
Znam to uczucie, towarzyszy mi stale. Opisałem moje wejście do tego grona w
poscie "Przedstawiam się.." - kilka postów poniżej. Cały czas biorę leki o
których pisałem. Nogi mi się jakoś uspokoiły(co nie znaczy, że nie bolą - ale
jakoś mniej i tak skacząco).
Gorzej z rękami - palce, śródręcze, przeguby, łokcie, często stawy barkowe.
Marzę o tym by wyprostować ręce w łokciach(ciągle lekko spuchnięte i bolące), bo
to ani porządnie zgiąć, ani w drugą stronę nie mówiąc już o zapinaniu guzika
przy kołnierzu(nie mogę dosięgnąć).A najgorsze są te wielogodzinne bóle rąk i
przegubów aż człowiek przestaje myśleć. Wydawało mi się, że jak pracuje się na
komputerze to nie będzie problemu, a jednak jest i to duży! To samo z
fotografią, a tym zarabiam na życie i utrzymuję rodzinę. Wydaje się, że jest
coraz gorzej. No ale trzeba jakoś żyć, chociaż momentami już się nie chce. I do
tego strach przed utratą pracy - po co komu kaleki pracownik. A więc zęby
zacisnąć, uśmiech na gębę i jeszcze do przodu. Ostatnio zacząłem kombinować z
suplementami i dietą. Jakaś chrząstka rekina, glukozamina, omega-3, selen, cynk,
chrom, częściej ryby, warzywa, owoce, witaminy itp. - czyli to, co nie zaszkodzi
a pomóc może. A więc golonko, masełko, śmietanko żegnaj! No i poeksperymentuję
miejscowo z impulsowym polem magnetycznym - znajomemu(też RZS) bardzo pomogło.
Podobno bardzo pomocne są kąpiele siarczkowe, a więc jak urlop, to Busko Zdrój.
Jedno jest pewne, liczyć przy stawach tylko na lekarzy i leki nie można, a wręcz
trzeba szukać dodatkowych bodźców dla organizmu ponieważ każdy jest inny.
Rozpisałem się ale czasem trzeba się wyżalić i samego psychicznie podbudować.
Ostatnio często mawiam, że syty głodnego nie zrozumie tak jak zdrowy chorego -
reumatyzm? - wszyscy to mają i żyją! Ciągle to słyszę, a zwłaszcza w rodzinie.
Pozdrawiam - fotomik

Pytanie dla znawców tematu
cześć wszystkim,
moja historia jest taka, że nie wiadomo co mi jest. Jak część z Was byłem
odsyłany do psychiatry.
Dlatego też opiszę swój problem, a wy powiedzcie mi czy może to być sprawa
związana z boreliozą. I co dalej robić.
Kilka lat temu podczas zaciąłem się w palec brudnym gwoździem. Palec zaczął
ropieć. Lekarz przepisał ketonal.
Po leku ropa zeszła i wszystko niby wróciło do normy, ale zacząłem czuć się
nieciekawie. Już dużo wcześniej czułem się chronicznie zmęczony, ale po tym
incydencie z palcem - po jakimś czasie dostałem gorączki. Powiększyły mi się
nieznacznie węzły chłonne, mocniej ślinianki. W pewnym momencie dostałem
silnych bóli rąk. Bóle jakby reumatyczne. Zacząłem zbijać je lekami
przeciwzapalnymi, ale pomagało na 2 godziny by znowu ból powracał. Po
niedługim czasie zaczęły boleć nogi. Ból okrutny. W nocy budziłem się spocony.
Rano miałem sztywność bolących kończyn i barku. Ciągłe stany podgorączkowe
bądź gorączki.
Trafiłem wtedy poszukując rozwiązania na Metodę BSM. Zacząłem ją stosować z
bardzo pozytywnymi rezultatami. Bóle prawie zniknęły. Ale ciągłe zmęczenie
wracało i tak falami.
Często też czuję się osłabiony. Od niedawna doszły bóle jakby w obrębie
brzucha. Boli mnie 'coś' po lewej stronie brzucha. Tak jakby coś w środku. Gdy
jest zimno na dworzu na palcach ręki pojawiają się małe guzki pod skórą.
Częste uczucie rozbicia. Czasem też bóle jak przy grypie.
Miałem palpitacje serca i potworne duszności. Nie mogłem nabrać do pełni
powietrza. Wylądowałem w szpitalu. Prześwietlili mi płuca - czyste, zrobili
USG - w porządku, zrobili badanie moczu - w porządku, badanie krwi - wszystko
w porządku poza wysoką bilirubiną która też powoduje lekkie zażółcenie oczu.
Czasem mam te odczucia które sugerują lekarzom i wszystkim dookoła nerwicę -
czyli generalnie zaburzenia świadomości: uczucie odrealnienia, zaburzenia
równowagi itp.
Palce u dłoni mam inne niż miałem. Są jakby lekko opuchnięte.
Jedno kolano mam trochę spuchnięte i jest to stałe spuchnięcie które nie
znika, nie zmniejsza się i nie zwiększa tylko jest.
Szukając informacji w internecie ktoś zasugerował mi boreliozę.
Wtedy też przypomniałem sobie, że lata temu miałem kleszcza w skórze - lewy
bok pod żebrami, trochę w stronę mostka. Gdy go wykryłem był już wielki i
miejsce było opuchnięte. Poleciałem z tym do lekarza który mnie wyśmiał i
wyjął na eter. Potem nie pamiętam czy miałem objawy grypopodobne - tak jak
wspomniałem to było lata temu.
Zastanawiam się czy borelioza może dawać objawy wyglądające na stricte
reumatyczne?
Nie mam pojęcia co to za g@wno się do mnie przyplątało, ale czytając o
boreliozie mam wiele objawów. Drugą rzeczą która też jest blisko to może to
RZS który został trochę opanowany Metodą BSM? Wariuję?
Najgorsze jest to że żeby się w miarę czuć muszę stosować BSM. Jak nie
stosuję to zaraz łapie mnie osłabienie, zaczynają boleć mnie nogi (taki
przedsionek bólu reumatycznego) - wiem, że dla osób sceptycznych i nie
znających tej Metody wyda to się dziwne czy niewiarygodne, ale naprawdę
działa (czuję rozgrzanie, wzrost energii, ból mija).
Problem też jest taki ze BSM może poprawiać wyniki krwi. Usuwa z krwi
wszystko co nie powinno tam się znaleźć. Także żeby zrobić badania krwi
musiałbym chyba kilka dni nie stosować tej Metody i dodatkowo sprowokować
bakterie żeby pojawiły się w krwi jeśli są w organizmie. Czytałem że przed
badaniem w cbdnna warto pić 3 dni citrosept w zwiększonych dawkach. Czy
rzeczywiście to skuteczne rozwiązanie i jakie to są zwiększone dawki?
Bardzo proszę o pomoc forumowiczów.
Czy borelioza może atakować jelita, wątrobę, żołądek?

Serdecznie wszystkich pozdrawiam i dziękuję za przeczytanie mojego wpisu.

Design by flankerds.com