Menu
menu      Tunezja - informacje, wspomnienia, newsy
menu      kurczak cały w rękawie czas pieczenia
menu      kurczak garam masala maślany
menu      kurczaczek sweety na komórkę za darmo
menu      kurczaki gra do ściągnięcia
menu      Kurczak w sosie cury
menu      kurczaczki wielkanocne gify
menu      kurczak z rożna temperatura
menu      kurczaczki wielkanocne szablony
menu      Kurczak pieczony w całości
menu      Kurczak Mały Game download
  • gus monitory polskie
  • prefektura toyama
  • tiesto metryka
  • program do mixowania auda city
  • Www Eurotax Es
  • Tunezja - informacje, wspomnienia, newsy

    Nielatwa decyzja. To prawda, ze to twoj dzien i ty decydujesz, kogo zapraszasz.
    W praktyce, gdy trzeba ograniczyc liczbe gosci, nie jest to takie proste.
    Policz na kartce ile tych dzieci by bylo i w jakim wieku
    Pomysl, czy nie ma mozliwosci dostawienia stolika dla dzieci i zamowienie
    oddzielnego menu (np. jakis kurczak i frytki, pozniej beda wcinac ciasta)i za ile.
    Opiekunka jest ci niepotrzebna, ale mozna poprosic rodzicow, zeby zabrali ze
    soba jakis puzzle/kolorowanki itp (na to ostatnie trzeba uwazac, zeby scian nie
    porysowaly)

    Jesli sie okaze, ze dla dzieci nie ma absolutnie miejsca, to bedziecie musieli
    sprawe wyjasnic rozdajac zaproszenia - zakladam, ze bedziecie je wreczac osobiscie.

    Z wymienionych miejsc najbardziej lubię Pizza Hut. W całym lokalu
    się nie pali, mają krzesełka dla dzieci, dają kolorowankę i kredki,
    żeby dziecko zająć. W tej chwili moje dzieci maja 4 i 2,5 roku, więc
    bez problemu mogą czasem zjeść kawałek pizzy, pieczywo czosnkowe czy
    coś z baru sałatkowego. Gdy były mniejsze, to przynosiliśmy dla nich
    słoiczki i nigdy nie było problemu z ich podgrzaniem. Brzeg pizzy
    też można dać maluchowi do skubania.
    W McDonaldzie jemy czasem, kiedy jesteśmy w podróży czy na
    całodziennej wycieczce. Dzieci jedzą frytki i kawałki kurczaka. Ale
    i tak najważniejszą sprawą dla nich jest zabawka z zestawu, soczek
    ze słomką i szaleństwo na zjeżdżalni.
    KFC nie lubię, bo wszystko wydaje mi się za ostre, więc tym bardziej
    nie chcę dawać tego dzieciom. Ale jak nie było nic innego w okolicy
    a dzieci marudziły, że głodne, to byliśmy 2 razy i sensacji po tym
    nie było.

    Menu żłobkowe a dyskusja o paczce świątecznej.
    W naszych paczkach znalazły się kredki, bajki, kolorowanki + kinder
    czekoladka i czekolada milka bez nadzienia. Rodzice maluchów
    cieszyli się z prezentu bo czekoladę zjedli sami a pozostałe
    elementy paczki były dla dzieci. Co w tym dziwnego?
    Menu: u nas na śniadanie dzieci uwielbiają parówki berlinki,
    bułeczkę z masłem i serkiem, a niektóre dostają pół jajka na twardo
    ze szczypiorkiem, II śniadania Danio, owoce (banan, jabłko, gruszka,
    winogron, pomarańcz.... po kawałku), chlebek chrupki, chrupki
    kukurydziane, ciastko owsiane itd.. otrzymują po kawałku
    wszystkiego. Obiad: w zależności od grupy: zupka warzywna, drugie
    danie paluszki kubusia puchatka (kurczak)+ ziemniaczki + marchew z
    groszkiem, podwieczorek kisiel budyń, czasami galaretka z owocami,
    owoce..

    Nie podajemy cukierków lizaków itp ze względu na bezpieczeństwo
    dzieci. Jesli podajemy kostkę czekolady (nawet nie pamiętam kiedy
    ostatni raz była chyba jak ktoś miał urodziny...), albo ciasto
    urodzinowe któregoś z dzieci (zabraniamy ciast z masami n ajczęściej
    jest to albo tatra z owocami, albo biszkoptowe, albo sernik itp.)

    Nie jestem za tym aby dziecko nie jadło słodyczy wogóle. Sama mam 19
    miesięczną córkę która od czasu do czasu dostaje kostkę czekolady
    bez nadzienia, albo kinderka mlecznego. Z pozostałych słodyczy jadła
    ciastka i wafle raczej bez czekolady. Wole jednak sama jej upiec niż
    kupić.

    kolorowanki-"kurczak malutki","lilo i stich"...
    witam
    ja również poproszę kolorowanki,
    mogę przesłać trochę kolorowanek z bajek
    "kurczak malutki"
    "Mój brat niedzwiedz"
    "Lilo i Stich"
    "Pingu"
    "Kajtuś"
    proszę pisać na:
    kasja_sz@wp.pl
    pozdrawiam

    witam
    ja również poproszę kolorowanki,
    mogę równiez przesłać trochę kolorowanek z bajek
    "kurczak malutki"
    "Mój brat niedzwiedz"
    "Lilo i Stich"
    "Pingu"
    "Kajtuś"
    napiszę to z resztą w oddzielnym wątku
    pozdrawiam
    kasja_sz@wp.pl

    www.anikino.pl/dzieci.php?s=kolorowanki&id=48
    na tej stronie jest cała masa kolorowanek ze znanymi postaciami bajowkymi:
    Bob budowniczy
    Asterix i Obelix
    Księga dżungli
    Kurczak mały
    Iniemamocni


    i cała masa innych
    miłej zabawy ))


    PUCHATEK, Smurfy, NODDY #książeczki#
    www.voila.pl/191/8vqrq/
    PUCHATKI:
    ksiazka - Puchatek hoduje dynie 32 strony.
    ksiazka - Najwieksza przygoda ok 25 stron.
    ksiazka - Tygrys brykacz 23 strony.
    ksiazka - Przygody Kubusia Puchatka 31 stron.
    ksiazka - Za duzo miodu 23 strony.
    ksiazka - Zagubieni w lesie 23 strony.
    kolorowanka - Zabawy przyjaciol.
    kolorowanka - Zabawy z Kubusiem.
    kolorowanka - Przyjacielski uscisk.
    ksiazka - Miodowe miasto 23 strony.
    ksiazka - Bawimy sie w piratow ok 30 stron.
    ksiazka - Muzyka ok 30 stron.
    ksiazka - Prosiaczek i przyjaciele ok 30 stron.
    ksiazka - Deszczowy dzien 24 strony.
    ksiazka - Zawsze mow prawde ok 30 stron.
    ksiazka - Puchatkowe zaklecie ok 25 stron.
    ksiazka - Zrob co tylko mozesz ok 30 stron.
    czsopismo - Tajemnice przyrody

    CZsopisno i ksiazeczki do malowania dodaje gratis.
    NODDY :
    ksiazka - SZczesliwy los Noddy'ego ok 30 stron
    ksiazka - Noddy sie przeprowadza
    ksiazka - Noddy szuka skarbow.
    ksiazka - Noddy trzymaj kapelusz.
    ksiazka - Noddy i czarodziejska Tecza.
    ksiazka - Noddy i latajace gobliny.
    ksiazka - NOddy buduje rakiete.
    SMERFY:
    ksiazka - Smerfetka.
    ksiazka - Smerf dyktator
    ksiazka - Smerfny rycerz.
    ksiazka - Wyscig smerfow.
    ksiazka - Spiew smerfa.
    ksiazka - dziwny smerf.


    Bajki z serii NA DOBRANOC:
    Kopciuszek, Aladyn, Ksiega DZungli, Piekna i Bestia, Spiaca
    Krolewna - wszystkie po 14 stron.

    INIEMAMOCNI:
    ksiazka - MAks Iniemamocny 32 strony
    1 komiks + 5 ksiazeczek do malowania.

    WIERSZE DLA DZIECI:
    Ksiazka - Ptasie opowiesci z wierszami Tuwima.
    ksiazka - Portrety z wierszami Brzechwy.
    ksiazka - Ptasie plotki z wierszami Brzechwy.

    Z FILMOW:
    ksiazka - moj brat niedzwiedz "Magiczna podroz"
    ksiazka - Skok przez plot "Uwaga nowi sasiedzi"
    ksiazka - Kurczak maly "Wielka rozgrywka"
    ksiazka - Kurczak maly "
    ksiazka - Bracia Koala "Spragniony pingwin" i "Wielki skok Zosi".
    komiks - Gdzie jest Nemo. 2 sztuki.

    Rozne ksiazeczki
    "Pierwszy dzien w szkole"
    "O pracowitym osiolku i krolu lwie"
    "Kim jestes Beniaminie"

    Zamienie na Pet shopy, nowe i używane, ubrania dla mnie rozm.36
    głównie tuniki, coś innego bardzo fajnego albo przydatnego.



    Moj syn ma tajemnice...
    Zaczelo sie wszystko od zachcianki mojego mezula. Wychodzac do sklepu zapytalam co zyczy sobie na obiad, ale nie spodziewalam sie, szczeze mowiac odpowiedzi bo zjada "co daja" i pyta o jeszcze. A tu masz babo placek:"Wiesz skarbie ja to bym zjadl cos normalnego, takiego no..." Wiem, wiem, znudzily mu sie risotta, zapiekanki i inne bolognesy, a marzy sie schabowy z kiszeniakiem i grochowa. Wiec kupilam co trzeba, a dla siebie i malego piersiatko z kurczaka i sos chinski i do domciu. Polozylam pociechy na drzemke i szykuje obiadek. Obralam ziemniaki, zrobilam sos i piersiatko,mysle: ubije kotleta i jeszcze pol godzinki posiedze na necie nim dzieciaczki wstana. Do dziela ...ale jest problem, bo nie ma tluczka do miesa... Przeszukalam cala kuchnie, odsunelam szafki i lodowke, zajrzalam do lazienki i nic. Wcielo, diabel ogonem nakryl. Mysle: moze jakiegos kamienia, albo butelka jak kiedys na wczasach i nagle cos mnie tknelo. Poszlam do sypialni, ktora sluzy jednoczesnie za garderobe i przechowywalnie zabawek. Stoje i patrze, przede mna kufer mojego synka. Taki duzy, drewniany, a`la piracki, ze specjalnym zamknieciem. Dostal go od nas na urodziny i przechowuje tam swoje skarby najwieksze. Codziennie, przez co najmniej godzine zaszywa sie z tym kufrem w kacie i oglada trofea, a jak ktos chce popatrzec to paluszkiem pokazuje "idz sobie". Wiec patrze i bije sie z myslami: zajrzec, nie zajrzec. Ucze synka, ze nie wolno grzebac w cudzych szufladach, torebkach etc., a tu taka wpadka. Teraz jego dziecinny kuferek, a za 15 lat pamietnik ...No ale to dziecko, jestem jego mama, mam prawo...i tak sie pocieszajac zajrzalam. Ludzie, czego tam nie bylo ...Pomijam jego ulubione resoraki, kolorowanke i misia, ale znalazlam oprocz tego: przedluzacz , parasolke skladana , mlotek , solniczka (pelna), swieczke, pedal od roweru , szczotke do mycia kibelka , kawalek kielbasy , worek po mleku (chyba ze smieci wyciagnal), kilka kamieni sporych rozmiarow , dwa dlugopisy (a tyle sie zastanawialam czym on po scianach pisze?), podkladke pod myszke , dwa sloiki po Gerberze i rzeczony tluczek. No i co mam z tym zrobic? Zabralam przedluzacz, mlotek, solniczke, szczotke, kielbase, worek po mleku, dlugopisy, podkladke, sloiki i tluczek. Reszte (niewiele zostalo) zostawilam i na pocieszenie wlozylam cala!!! tabliczke czekolady. Po obiedzie Damian polecial przegladac swoje skarby, a ja siedzialam z dusza na ramieniu i czekalam na reakcja. Przyszedl po pol godzinie, umorusany czekolada, ale z mina zawiedziona. W oczach mial wyrzut, minal mnie bez slowa i poszedl do kuchni. Wrocil z solniczka, tluczkiem (drewniany), dwiema lyzkami i rekawica kuchenna. Znow minal mnie bez slowa i zaszyl sie w sypialni. i jak tu zareagowac??????????? BEATAS

    Opinie krakowskich rodziców
    Zmiany na lepsze postepuja coraz szybciej. Rodzice malych dzieci: uwierzcie,
    ze siedem lat temu bylo w Krakowie nieporownywalnie gorzej... Nie bylo tylu
    niskopodlogowych pojazdow (tramwajow chyba w ogole), realnych sklepow z
    odzieza ciazowa czy tylu dostepnych, ulatwiajacych zycie akcesoriow dla
    dzieci lub placow zabaw przy centrach handlowych zeby zrobic zakupy spokojnie
    a dziecku pozwolic spedzic czas radosnie, czy placow w ktorych mozna zostawic
    dzieci za drobna oplata pod dobra opieka zeby cos zalatwic np isc do lekarza.
    Teraz nie jest to zadnym problemem. Rowniez restauracje zaczynaja myslec o
    rodzicach. Na sam poczatek kilka propozycji:
    W "Cherubino" w Zaulku Tomasza, na dzieci czeka moc atrakcji: dwie prawdziwe
    karoce, do ktorych obsluga pozwala wchodzic i w ktorych mozna sie swietnie
    bawic,
    kilka roznych koni na biegunach, kartki, kolorowanki i kredki bez dodatkowej
    oplaty. Sa tez krzeselka dla dzieci oraz specjalne menu dla dzieci. Moja
    dwojka
    bawila sie tam swietnie, kelnerki z usmiechem zagadywaly dzieci, a one,
    uszczesliwione, bawily sie ladnie i nie mialy powodu plakac, biegac ani
    przeszkadzac innym gosciom. Jedyna wada jest malenka ubikacja w ktorej trudno
    postarac sie o higiene dzieci - ale i tak warto do Cherubino zajrzec.
    Rowniez godny polecenia jest Jeff's w Galerii Kazimierz. Dlaczego warto sie
    tam
    wybrac mimo ze nie zapewniaja zadnych zabawek a menu dla dzieci jest
    nieortodoksyjne ;) tzn. frytki, kurczak w panierce itp.? Otoz na gorze jest
    calkiem osobna, przestronna sala oddzialona od reszty restauracji scianami i
    drzwiami. Jesli jest sie w wiekszym gronie rodzicow, wystarczy zarezerwowac
    te
    sale, zamknac drzwi i nie przejmowac sie ze dzieci uciekna lub beda
    przeszkadzac
    innym, trzeba jedynie zadbac samemu o zabawki (np kolorowanki i kredki) i
    mozna
    zajac sie jedzeniem. Dla dzieci sa tez specjalne krzeselka i podkladki pod
    pupki.
    Ostatnio odkrylam tez urok osiedlowych pizzerii, ktorych obsluga jest
    elastyczna
    i przyrzadzi cos prostego (typu salatka, kromeczki) na prosbe klienta, jesli
    nie
    ma tego w oficjalnym cenniku, a ogrodek jest przestronny i najczesciej pusty.
    A jesli chcecie napic sie piwa, polecam Kolibe na Siennej. Nie maja niemal
    niczego, ale obsluga traktuje dzieci jak krolow, rozpieszcza komplementami,
    usmiechami, rozmowami, zawsze wyszuka jakies gadzety typu
    kolorowe "parasolki",
    balony itp. Aczkolwiek nie wiem czy zdarza sie to zawsze, nie mam
    odpowiedniej
    probki. Mimo to warto sprobowac, ja sie nigdy nie zawiodlam.
    Warta przypomnienia jest rowniez znana inicjatywa Multikina z seansami dla
    rodzicow z dziecmi.
    Pozdrawiam
    Asia, mama szescio i trzylatka.

    Design by flankerds.com